Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   malaala   Moje marzenia- małe i duże szczęścia
0

Moje marzenia- małe i duże szczęścia

Od zawsze zastanawiałam się, szczególnie po alkoholu, co jest naprawdę ważne w zyciu. Wartości które przemawiały do moich znajomych nie zawsze przemawiały do mnie.


Dzieci, szczęśliwa rodzina?  To nie to czego obecnie potrzebuję. Dzieci mnie męczą i mam jakieś poczucie, że za każdym razem zabierają żucie rodzicom. Poprzedzając fale hejtu... nie mówię, że to jest dla wszystkich złe i że każdy musi tak odczuwać. To jest po prostu dla mnie złe. Ja bym si w tym nie odnalazła. Nie odnalazłabym se z pewnością w roli matki i zony. Najzwyczajniej w świecie nie jestem na to gotowa.


Pieniądze? Szczerze Wam się przyznam, iż był czas gdy myślałam, że to właśnie jest dla mnie najważniejsze - że mając kasę będę miała wszystko. Pracowałam na nią dniami i nocami, po 14 godzin w innym kraju. Minęło trochę czasu i dotarło do mnie, że mając pieniądze, nie mam życia. Na co więc mam je wydawać? Nie uszczęśliwiają mnie, bo nawet nie mają takiej szansy. Najzwyczajniej w świecie nie maja kiedy, bo ciągle pracuję...


Podróże? Chciałam, czytała o mnóstwie miejsc, wszędzie chciałam jechać. Pojechałam, w końcu już wczesnej zarobiłam kasę, więc nie było problemu. Zwiedziłam chyba 15 krajów przez 3 lata...I co ?   I nic.. fakt, pobawiłam się trochę, poznałam nowych ludzi. To była bardzo fajna przygoda, jednak tylko przygoda...


Święty spokój - no to chyba nigdy nie było w stanie mnie uszczęśliwić.


Zadałam więc sobie pytanie jaka wielka misja mogłaby mnie uszczęśliwić.. I wiecie co? Okazało się, że uszczęśliwia mnie każda z tych rzeczy tylko w malutkich porcjach. Uszczęśliwia mnie robienie ciągle czegoś nowego, pomaganie komuś, wygłupianie się kiedy wszyscy patrzą, zwiedzanie dziwnych miejsc, branie udziału w przeróżnych wydarzeniach. Uszczęśliwi mnie fakt, że chce mi się to wszystko robić. Uszczęśliwiają mnie ćwiczenia - bo widzę jak zmieniają moje ciało, uszczęśliwia mnie robienie karuzeli mojemu siostrzeńcowi bo moje podziwiać jego przepiękny szczery uśmiech.


Zrobiłam więc listę rezczy, wszytsich rzeczy których chcę spróbować - wszytskiego co może trzymac mnie w tym stanie "poniecenia" - ciagłego godnienia za czymś - ciągłego szczęścia. I realiuję to, krok po proku. Czasem sa to rzeczy małe - jak poproszenie do tańca najfajniejszego chłopaka na imprezie, czasem większe, bardziej szalone jak skok ze spadochronem, czasem całkiem odjechane... .ale o tych może nie będę wam opowiadać póki co. Na nie potrzebny bedzie osobny wpis.


A co Was uszczęśliwia?
Ten wpis czytano 404 razy.